pafnucy & włóczko

INTERNET KĄPANY * spółka komandytowa jawna

 

Jak w każdym okręgu przemysłowym, również w Wałbrzychu istniały ogromne potrzeby przewozowe, a miasto było na tyle bogate, aby sobie taką komunikację zafundować.

Na początku (1895) planowano budowę linii tramwajowej łączącej Świdnicę, Świebodzice i  Wałbrzych. Jednak to połączenie zostało zbudowane jako kolejowe (częściowo zelektryfikowane) przez Jedlinę Zdrój. Wkrótce, po uzyskaniu koncesji, założono spółkę akcyjną Dolnośląska Elektryczna i Tramwajowa Spółka Akcyjna, która 1 czerwca 1896 roku rozpoczęła budowę linii tramwajowych. Na początku zbudowano linię Dworzec Główny- centrum Wałbrzycha- Szczawienko (Nieder  Salzbrunn), a następnię linię do Sobięcina (Hermsdorf) , którą otwarto 12 września 1898. Jako że linia do dworca Głównego, na górnym Podgórzu (Dittersbach) zakłócała działanie telegrafu, otwarto ją dopiero w marcu 1899. Dalsza rozbudowa sieci tramwajowej następowała promieniście od centrum Wałbrzycha. Przyłączono do sieci Szczawno-Zdrój oraz Rusinową (Reussendorf, na ul. Bystrzycką) (1938). Przed pierwszą wojną światową długość linii wynosiła 19,2 km, a tramwaje przynosiły zyski nawet w czasie tej wojny. W 1922 roku sieć tramwajowa obejmowała już 22 kilometry jednotorowych linii, a przedsiębiorstwo komunikacyjne zatrudniało 239 osób i obsłużyło 9,385,282 pasażerów. Sieć cały czas rozbudowywano, np. na Nowe Miasto

Najważniejszą linią był odcinek prowadzący równolegle do linii kolejowej Jelenia Góra- Wrocław, od dworca Szczawienko do Dworca Głównego przez centrum Wałbrzycha, omijając Stare Miasto od strony wschodniej ulicami pl. Grunwaldzki i al. Wyzwolenia (Sonneplatz, Auenstrasse, Vierhauser) . Głównym zadaniem tej linii było dostarczanie pasażerów do dworców kolei państwowych. Poza tym były jeszcze dwie już wspomniane linie (14 września 1914 dodano nową linię do Szczawna Zdroju), i  do Sobięcina. Szerokość torów wynosiła 1000 mm. Linie były poprowadzone głównie wydzielonym poboczem ulic na własnym torowisku, tylko na terenie gęsto zabudowanym tramwaje prowadzono środkiem ulic. Z powodu częstotliwości kursów (co 15 minut) tramwaje spotykały się co 7-8 minut, wobec tego mijanki były zbudowane co ok. 2 km. Później dobudowano jeszcze więcej mijanek, aby móc podnieść częstotliwość na 7-8 minut w godzinach szczytu.. Wkrótce potem przerobiono miejski system komunikacji w ten sposób, że utworzono dwie długie linie tramwajowe zamiast trzech krótszych . Linie krzyżowały się na placu Grunwaldzkim, który stał się głównym węzłem przesiadkowym. Rozkład jazdy skonstruowano w taki sposób, że wagony tych linii spotykały się w tym samym czasie na tym placu, aby ułatwić przesiadanie.

W 1913 roku przerobiono układ torów linii do Sobięcina w centrum miasta. Zrezygnowano z  odcinka omijającego Stare Miasto i wybudowano nowe torowisko, ulicą Strzegomską przez rynek aż do Kościoła przeciskał się przez wąskie uliczki. W związku ze stopniową rozbudową miasta powstała konieczność budowy nowej linii, ale dopiero w roku 1920 znaleziono odpowiednie środki na jej budowę. Wybudowano nowe tory z Rynku na Plac Tuwima i dalej na Nowe Miasto

Później wprowadzono w Wałbrzychu trolejbusy, i  pierwszego stycznia 1945 w Wałbrzychu kursowały następujące linie:

1.        Trolejbusowa pl. Grunwaldzki- Dworzec Wałbrzych Główny (dł. 4.8 km, czas przejazdu 19 min, częstotliwość 5-10 min)

2.        Sobięcin- pl. Grunwaldzki- Szczawienko (dł. 10.9 km, czs przejazdu 45 min, częstotliwość 15 min.)

3.        Szczawno-Zdrój- pl. Grunwaldzki- Szczawienko (dł.9.5 km, Czas przejazdu 40 minut, częstotliwość 15 minut)

4.        Rynek- Nowe Miasto- Rusinowa (dł. 5,2 km, czas przejazdu 20 min. Częstotliwość  do Nowego Miasta 15 minut, do Reussendorf 15- 30 minut)

5.        Rynek –Streckenbachweiche – Dworzec Wałbrzych Miasto (Dł.4,7 km,, czs przejazdu 19 minut, częstotliwość 15 minut), oraz linie autobusowe.

Przy placu Grunwaldzkim (część Wysockiego) znajdował się jeszcze tor rezerwowy, na którym stale stał zapasowy tramwaj.

Na początku lat 20 tych, w czasie budowy linii do Nowego Miasta, ulica Kunickiego okazała się być za stroma do poprowadzenia torów tramwajowych. Również ruch uliczny miał tu też spore problemy. Zdecydowano się więc poprowadzić nową i szeroką ulicę, na której brzegu wydzielonym torowiskiem miał kursować tramwaj. Z powodu różnicy wysokości nowa ulica miała kształt serpentyny. Jest ona dobrze ukazana na jednym ze zdjęć.

 

 

W roku 1943 zaczęto budowę sieci trolejbusowej. Trolejbusy uchodziły wówczas za szczyt nowoczesności. Podczas jazdy inauguracyjnej cieszyły się niebotycznym powodzeniem. Były one ciche i szybkie. Planowano nawet zamknąć linię  tramwajową numer 3, wzdłuż której wybudowano trolejbusy, ale z powodu dużego ruchu (wraz z  uchodźcami wojennymi  miasto liczyło wtedy ponad 100 tysięcy mieszkańców) nigdy tego nie uczyniono.

 

 

 

tramwaje w latach 1945-1966 Autor:Tomek Szymczyszyn

9 maja 1945 do Wałbrzycha wkroczyły wojska radzieckie, miasto zostało zdobyte praktycznie kilkoma wystrzałami w rejonie dzielnicy Gaj. Część oddziałów pomknęła dalej w kierunku Pragi a cześć zatrzymała się aby ustanowić tutaj swoją administrację. Rosjanie zastali miasto praktycznie niezniszczone chociaż wyeksploatowane wojną i produkcją zbrojeniową Rzeszy Niemieckiej.

Komunikacja Miejska została przejęta od Delegatury Radzieckiej 15 sierpnia 1945. W tym czasie przedsiębiorstwo posiadało 35 wozów tramwajowych i 17 doczepnych z lat 1898 ? 1926 oraz 20 wozów trolejbusowych. 60% tramwajów i 70% torowisk tramwajowych nadawało się tylko do remontu ponieważ większość urządzeń była bardzo przestarzała bo pochodziła z początkowego okresu działalności tramwajów w Wałbrzychu. Jeszcze w czasie wojny planowano zmianę niebezpiecznej w górskim rejonie Wałbrzycha komunikacji tramwajowej na bezpieczną trolejbusową. Pierwszą linię trolejbusową otwarto już 28 października 1944, łączyła ona Dworzec Główny z Placem Grunwaldzkim. Obsługiwały ją trolejbusy zdobyte przez Niemców we Francji.

Po wojnie zgodnie z powyższym priorytetem po wojnie już nie rozbudowywano sieci tramwajowej i zastępowano ją początkowo trolejbusami a później autobusami. Pierwsza do odstrzału poszła linia nr 1 z Dworca Głównego do Placu Grunwaldzkiego. Bezpośrednią przyczyną była seria wykolejeń z 1946 roku gdzie zginęło 14 osób a rannych zostało 38 osób. Dlatego na tę linie wprowadzono 5 trolejbusów, które jeszcze długo jeździły na przemian z tramwajami. Później (lata 1948-1949) linię trolejbusową przedłużono do Dworca Miasto a później przez ulice 22 lipca (11 listopada - dzisiaj) i Świerczewskiego (Piłsudskiego) z powrotem do Placu Tuwima. W tym czasie następują przekształcenia w strukturze organizacyjnej samej komunikacji. Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zostaje "wyciągnięte" spod kurateli Zjednoczenia Energetycznego i staje się Międzykomunalnymi Zakładami Komunikacyjnymi. Przejęcie komunikacji przez miasto owocuje ogólnym polepszeniem jakości w funkcjonowaniu komunikacji, zaczęto remontować tabor odziedziczony po Niemcach oraz zakupiono nowe trolejbusy. W 1949 roku ostatecznie wycofano tramwaje z linii do Dworca Głównego zastępując je 12 trolejbusami, jednocześnie MZK przestaje istnieć i powstaje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.

12 sierpnia 1952 Ministerstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej zatwierdziło plan przebudowy komunikacji miejskiej. Dokumentacja techniczna sporządzona przez Zakład Kolejnictwa Elektrycznego Politechniki Warszawskiej zakładała całkowitą likwidacje tramwajów i zastąpienie jej przez trolejbusy i autobusy. Dlatego uruchomiono wkrótce kilka linii autobusowych powiększając znacznie obszar zasięgu MZK. Poniżej jest przedstawiony przebieg linii komunikacji miejskiej z roku 1958 (zachowano oryginalne ówczesne nazwy ulic)

Tramwaje

2    Szczawno Zdrój - Solicka - Lenina - Wysockiego - Plac Grunwaldzki
3    Sobięcin - 1 Maja - Rynek
4    Szczawienko - Wrocławska - Armii Czerwonej - Dworzec Miasto - Chrobrego - Plac Grunwaldzki - Słowackiego - Rynek
5    Rusinowa - Noworudzka - 22 Lipca - Świerczewskiego - Plac Tuwima - Rynek

Trolejbusy

1    Dworzec Główny - Gdyńska - Niepodległości - Mickiewicza - Plac Tuwima - Al. Wyzwolenia - Barlickiego - Plac Grunwaldzki
6    Dworzec Główny - Gdyńska - Niepodległości - Mickiewicza - Plac Tuwima - Świerczewskiego - 22 Lipca - Dworzec Miasto - Armii Czerwonej - Chrobrego - Plac Grunwaldzki - Wyzwolenia - Plac Tuwima - Mickiewicza - Niepodległości - Gdyńska - Dworzec Główny
7    Dworzec Główny - Gdyńska - Niepodległości - Mickiewicza - Plac Tuwima - Wyzwolenia - Plac Grunwaldzki - Chrobrego - Armii Czerwonej - Dworzec Miasto - 22 Lipca - Świerczewskiego - Plac Tuwima - Mickiewicza - Niepodległości - Gdyńska - Dworzec Główny

Autobusy

8    Gaj - Moniuszki - Rynek
9    Poniatów - Hibnera - Piotrowskiego - Armii Czerwonej - Dworzec Miasto
10    Kozice - Strzegomska - Świdnicka - Niepodległości - Mickiewicza - Plac Tuwima - Wyzwolenia - Plac Grunwaldzki
11    Szczawno Zdrój - Sienkiewicza - Piaskowa - Thealmana - Wrocławska - Armii Czerwonej - Dworzec Miasto
12    Szczawienko - 15 grudnia - Sienkiewicza - Piaskowa - Thaelmana - Wrocławska - Armii Czerwonej - Dworzec Miasto
13    Glinik - Wałbrzyska - Niepodległości - Mickiewicza - Plac Tuwima - Wyzwolenia - Plac Grunwaldzki

Nadchodzące lata są ostatnimi w ponad 60 letniej historii funkcjonowania tramwajów w Wałbrzychu. W latach 1959 - 1960 wybudowano linie trolejbusową do Szczawienka i zlikwidowano biegnącą tamże linię tramwajową. Rok później przedłużono linię trolejbusową z ulicy Świerczewskiego do Rusinowej i też zlikwidowano tamtejszą linię tramwajową. Następnie zlikwidowano linię biegnącą do Sobięcina i zastąpiono ją trolejbusem. Ostatni tramwaj zjechał z trasy Szczawno Zdrój - Plac Grunwaldzki w październiku 1966 roku i zastąpiono go autobusem.

Przyczyną likwidacji linii tramwajowych była wysoka wypadkowość tego środka komunikacji. W latach pięćdziesiątych doszło do serii wypadków z ofiarami śmiertelnymi. Miejscami w których najczęściej dochodziło do wykolejeń były szczególnie plac Tuwima (zjazd od strony Nowego Miasta) i Plac Grunwaldzki (zjazd od strony Rynku). Również w tym czasie Rząd Polski podjął postanowienie o likwidacji tramwajów we wszystkich mniejszych miastach Polski i zastąpienie ich nowocześniejszymi (jak się wcześniej wydawało) środkami komunikacji, tramwaje miały pozostać tylko w największych ośrodkach w kraju (Warszawa, Wrocław, Poznań, Kraków, Łódź itd). Jedynym mniejszym miastem w którym nie zlikwidowano tramwajów w tym czasie jest Grudziądz.

Po likwidacji tramwajów, w Wałbrzychu jeździły 62 trolejbusy na 9 liniach i 40 autobusów na 6 liniach. Wkrótce trolejbusy podzieliły los tramwajów. Wg stanu z roku 1973 nie było już w Wałbrzychu ani jednej linii trolejbusowej.

W latach osiemdziesiątych były plany przywrócenia komunikacji tramwajowej na ulice Wałbrzycha. Miała być to nowoczesna linia tramwajowa, która łączyłaby nowo wybudowane osiedla Piaskowa Góra i Podzamcze z centrum miasta. Jednakże "Szyna Wałbrzyska" nie wyszła poza fazę projektów. Patrząc z dzisiejszej perspektywy czasu można stwierdzić, że pewne decyzje odnośnie komunikacji w Wałbrzychu były wydawane zbyt pochopnie i bez uwzględnienia wszystkich czynników. Przykładem mogą być tutaj miasta naszych południowych sąsiadów gdzie te problemy zostały rozwiązane w inny sposób.

Bibliografia:

  1. Kronika Wałbrzyska, Wałbrzyskie Towarzystwo Kultury, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Warszawa ? Wrocław 1986
  2. Stanisław Czajka "Przemiany Wałbrzycha", Wałbrzych 1985
  3. "Wałbrzych, zarys monografii miasta na tle regionu" pod redakcją Stanisława Michalkiewicza, Wrocław 1993

 

 

 

to gdzieś na trasie do Szczawa Zdroju

 

 

 

Sobięcin

 

 

 

 

 

Sobięcin (Hermsdorf)

 

 

Ze względu na duże różnice wysokości tramwaje wałbrzyskie należały do niebezpiecznych. W tamtych czasach czasami dochodziło do awarii hamulców, co przy dużych spadkach rodziło ogromne niebezpieczeństwo (vide: katastrofa tramwajowa w Szczecinie, w miejscu dzisiejszej estakady portowej)

Pewną standartową anegdotą jest opowieść o pewnej kwieciarni, która znajdowała się naprzeciw stromego zjazdu tramwajów. Pewnego dnia hamulce w Nce znowu się popsuły. Motorniczy dzwonił dzwonkiem, ludzie wyskakiwali w biegu. Tramwaj wyrżnął w kawiarnię, oczywiście dużo krwi itd.

Kwieciarnię znowu odbudowano w tym samym miejscu. Tramwaj również znowu się zepsuł i poniszczył kwiatków. Katastrofy zdarzały się regularnie od 1955 co trzy lata, a ich głównym celem była kwieciarnia. Motorniczowie często robili sobie i pasażerom ubaw i straszyli kwieciarkę dzwonkiem. Spanikowana kobieta z dużym już doświadczeniem pakowała kwiatki na przygotowane wózki i robiła szybką ewakuację. Ponoć pod koniec kwiatki stały cały czas na wóżkach, a kobieta co chwila zerkała na górkę, czy aby nie nadjeżdża kolejna dzwoniąca katastrofa.

Według tejże anegdoty kres tramwajów nadszedł, kiedy to jakaś Nka zaskoczyła wycieczkę z bratniego ZSSR na śniadaniu w schronisku. Tramwaj wjechał do jadalni, a krew się potokiem ulicą lała. Po tej hekatombie tramwaje ku uciesze kwieciarki zamknięto.

Tyle plotki.

 

 

tramwaje, w raczej złym stanie, na krótko przed swym końcem.

Przyczepka jest dziwnie rozdęta i chyba niedługo samoistnie pęknie wysypując pasażerów.

 

wstecz dalej

do góry, na początek>>

 

ble.